Produkcja żywności jest dziedziną, która zawsze może liczyć na potencjalnych odbiorców. Producenci chcąc zwiększyć efektywność fabryk udoskonalają ich wyposażenie. Linie produkcyjne mają pozwalać na produkcję jak największej ilości żywności przy jak najmniejszym udziale człowieka. Oczywiście wszystko po to, by zminimalizować koszty produkcji i zwiększyć obroty firmy. Tak wygląda produkcja na dużą skalę. Jednocześnie alarmy diabetyków i dietetyków oraz rosnąca liczba chorób spowodowanych złym odżywianiem spowodowały powrót do tradycyjnych metod wyrobu żywności. Wielu konsumentów jest w stanie zapłacić więcej za produkty wytworzone domowymi metodami bez konserwantów, sztucznych aromatów, barwników itp. Wszystko jest dobrze dopóki twórca takiej żywności chce działać jedynie na właściwym mu lokalnym rynku. Gdy pojawia się zdobycia większej grupy klientów, pojawia się też problem możliwości zachowania tradycyjnych metod. Okazuje się, że duża produkcja może wymagać pewnych ustępstw. Wówczas każdy musi sobie odpowiedzieć na pytanie, co interesuje go bardziej – jakość czy ilość. Pomijając te dylematy ważne jest, by sami konsumenci byli świadomi tego, co jedzą. Oczywiście czasem nie sposób zrezygnować z pewnych smakołyków produkowanych dla odbiorców na całym świecie. Ważne jednak, by nawet wtedy patrzeć na etykiety.